niedziela, 21 października 2012

3,2,1... 0

Daj mi dzień więcej. Tydzień. Miesiąc. Wydaje mi się, że zaraz wybuchnę od środka.
 
Przepraszam Cię, że mówię jedno, a robię co innego. Wstydzę się. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Już prawie pół roku. Chcę się cieszyć i wykorzystywać ten czas w 100%, a potem przychodzisz i... Nic. 
I dziś jest dziwnie.
Nie wiem czy znowu zepsułam, czy to jedno wielkie wyolbrzymienie.

Jesień obfituje w depresje.









sobota, 20 października 2012

do re mi

Czuję, że mam duże skłonności do uczynienia swojego życia pasmem melancholii i
niepowodzeń. Za dużo myślę, za dużo marzę, mój własny świat przybrał ekstremalne
rozmiary. 


Boje się, wiesz. 

Nie ma czegoś takiego jak "dystans do siebie".
Logicznie rzecz biorąc, nie można być daleko od czegoś, w czym się jest.