niedziela, 24 listopada 2013

maska

Usiadłam przed komputerem i od razu nasunęły mi się słowa: Pusta kartka. O czym mam pisać? Maska. Jakie to niepojęte ile myśli przepływa przez moją głowę w ciągu jednej sekundy. Skąd biorą się myśli? Jak to jest, że w ogóle myślimy, czy każdy ma taki "wewnętrzny głos" w głowie? Chyba nie mogłabym policzyć na palcach ilości filozofów próbujących rozwikłać te zagadnienia. Neurony, impulsy, komórki, materia. A mnie zastanawia co innego. Co by było, jakby ludzie wypowiadali swoje myśli na głos? I nie chodzi mi o przypadki prawienia fałszywych komplementów, czy sam akt kłamstwa. Maska. Co jeśli każdy uzewnętrzniałby każdą, nawet głupkowatą myśl? Chciałabym, żeby niebo było różowe podczas nocnego spaceru. Ciekawe jak wy wszyscy wyglądacie bez ubrań. Profesorze, kiedy ostatnio zmieniał pan spodnie? Jest też wiele niewypowiedzianych słów, które mogłyby obrócić bieg zdarzeń. Zaczynając od pytania na ćwiczeniach, na które znam prawidłową odpowiedź, ale po prostu boję się zabrać głos, kończąc na czymś ważniejszym, dotyczącym sfery uczuć, emocji, przeżyć. Maska. Lubię się malować. Wiem, że jak każda dziewczyna bez makijażu wyglądam inaczej, ale nigdy nie wyjdę bez niego z domu. Jest moją warstwą ochronną. Chroni mnie przed moim strachem, moją bezbronnością, moim brakiem pewności siebie, moimi słabościami. Chociaż są chwilę kiedy chciałabym wyjść. Taka czysta. Bez kurtyny zasłaniającej moje uczucia, myśli, lęki, radości. Bez maski.




Entuzjazm to delirium rozumu. ~ Napoleon Bonaparte






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz